PIERWSZE URODZINY DAMSKIEJ DESKI – CZYLI JAK RUSZYĆ ZE SWOJĄ STRONĄ

20 lutego, dokładnie rok temu, oficjalnie ruszyła DamskaDeska.pl. Co się działo, jak miała się pierwotnie nazywać, jakie były pierwsze projekty logówek i strona www. 

  ROK DAMSKIEJ DESKI

Pomysł, który narodził się w mojej głowie spontanicznie i równie spontanicznie został wprowadzony do życia. 

Pierwotnie DamskaDamska.pl miała nazywać się…

W końcu przemyślałam, że my snowboardzistki jesteśmy fajne laski, a nie jakieś tam zwykłe wiejskie baby. Wpadłam na pomysł „DAMSKA DESKA”.

Ok, nazwa już jest, trzeba wykupić domenę, żeby już nie było odwrotu. Nie wiem jak to zrobiłam, ale na którejś stronie zablokowałam nazwę „DamskaDeska.pl” na okrągły miesiąc. Strzał w kolano. Trzy dni głowiłam, się jak to rozwiązać. Pojawiły się pierwsze siwe włosy. W końcu po kilku rozmowach z dziwnymi informatykami rozwiązałam problem. Domenę wykupiłam na dwa lata z góry, więc jakby nie było jeszcze jeden rok DamskaDeska.pl będzie hulała 🙂

Czas na logówkę. Zajął się nią mój serdeczny kolega, który ma wspaniałe pomysły. Burza mózgów, kilka projektów wyszło.

Ja jak to typowa kobieta nie mogłam się zdecydować, który z nich jest najwspanialszy, najsłodszy, najcudowniejszy i najbardziej przypadnie do gustu dziewczynom. 

W końcu wybrałam perełkę

   


Półtora tygodnia pracowałam nad swoją stroną www. Wyglądała jakoś tak:

Któregoś dnia wstałam od komputera i stwierdziłam, że Bóg nie obdarował mnie dygiem do tego typu rzeczy i oddałam tworzenie witryny w ręce profesjonalisty Darka Licznerskiego. Kiedy on działał, ja już ruszałam z fanpage’m na Facebooku i profilem Instagramowym. 

Myślę, że pod koniec tworzenia strony, Darek widząc mój numer wyświetlający się na ekranie telefonu, chował go do szuflady i wyciszał do końca dnia. No co? Stresowałam się. Rodziło się moje dziecko, z tą różnicą, że poród trwał prawie 3 tygodnie.

No i w końcu 20 lutego opublikowałam swój pierwszy post na stronie www. Uhhh. Taka niepewność. Co dalej, o czym pisać, czy się przyjmie, czy osiągnę zamierzony cel.

I wiecie co, nie miałam bladego pojęcia, że zrobię tyle fajnych rzeczy.
Posty, pierwsze fotorelacje, pierwsza wideo relacja, pierwsze wlepy, wywiady, pierwsze patronaty medialne.

No i powstały pierwsze dwie bluzy DD, które kupiłam na promocji w sklepie i oddałam w ręce Kostka, który wrzucił na nie co trzeba. Potem pojawił się pomysł, żeby zrobić kolejne, dla siebie i dwóch, trzech najlepszych kumpeli.

Ostatecznie liczba chętnych wzrosła i wypuściłam 16 sztuk . Ciągle dostaję zapytania czy jest więcej bluz, więc myślę intensywnie o produkcji numer 3. 🙂 


6 lutego podczas zawodów odpaliłam Best Trick Damskiej Deski!


To było dla mnie największe wzruszenie. Widząc jak dziewczyny wrzucają na boxa i na raila. Z uśmiechem, mają totalny fan z tego co robią. Cudowne przeżycie!

  

Snowboard wśród kobiet jest już dosyć popularnym sportem, ale nadal jest ich mała liczba lasek jeżdżących freestyle, dlatego ruszyłam z Girls Challenge, wyzwaniami freestyle dla kobiet. 

TYLKO ROK I AŻ ROK! DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM KTÓRY BYLI I SĄ W TYM ZE MNĄ!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *